W dniu 15 grudnia br. w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim odbył się finał ogólnopolskiego konkursu „Negatyw II” – przegląd form dziennikarskich i literackich. W ramach uroczystości wystąpili muzycy z Fundacji Cultura Animi. Najlepsze prace konkursowe znalazły się w specjalnie wydanej publikacji pt. Mam pewność.
„Negatyw”, czyli kolejna, a zarazem unikalna, okazja do usłyszenia twórczości więźniów, ich emocji, opinii oraz refleksji – biorąc pod uwagę jakość i głębię prac oraz zainteresowanie ludzi „z zewnątrz” – emituje wyraźny sygnał, że jeśli szukasz człowieka wrażliwego, dokonującego radykalnych zmian na podstawie banalnych wyborów, „do bólu” mądrego i praktycznego, szukającego fundamentów „domu”, który oprze się przeciwnościom losu i ludzkiemu egoizmowi – idź do więzienia.
Jeśli szukasz „bandyty”, uznającego swoją winę – idź do więzienia.
Jeśli szukasz straconego czasu, przekutego na szkołę, kurs zawodowy, koło zainteresowań lub zajęcia z mediacji (choćby odbywały się o 7:00 rano); jeśli szukasz straconego czasu, przekutego na rytmiczne życie „od… do…” albo daty spotkań z drugim człowiekiem – idź do więzienia.
Jeśli szukasz kwintesencji dobra i zła – idź do więzienia.
O tym jest właśnie „Negatyw” i kara pozbawienia wolności. Gratulujemy zwycięzcom i wyróżnionym:
W II edycji wyróżniliśmy (w kolejności alfabetycznej):
Grzegorza Czubińskiego za „Niewysłany list, czyli co chciałbym powiedzieć swoim córkom” – Autor jest dobrym obserwatorem, dużo rozumie z tego, co czuje; potrafi to ująć prostymi słowami.
Marka Głębowicza za „Pierwsze chwile” – praca dojrzała, mądra, obiektywna; w każdym więzieniu Autor zauważa coś innego, in plus – in minus; bez niepotrzebnej przesadności uspokaja czytelnika, że „za kratami” też toczy się normalne życie.
Marcina Sacińskiego za pracę „Prawda leży pośrodku” – Autor to wirtuoz metafor; skutecznie skadrował prawdę, przemijanie i względność.
Krzysztofa Stempniewicza za „Moją historię” – lekko napisaną, w której Autor poświęcił dużo uwagi otaczającemu światu – to cecha pisarza; wprowadził do tekstu muzykę Mozarta i hiszpańskich rytmów, na które czytelnik nie pozostaje obojętny.
Na podium stanęli:
III miejsce (ex aequo) Paweł Baran ze swoim tekstem „Nadzieja” – Autor jest wyrazisty, twardy, prawdziwy w tym, jak opisuje siebie – przestępcę i swój przestępczy sposób myślenia; to literatura, która odrzuca maski i pokazuje, co w człowieku jest czarne i białe
Paweł Bokun „Z dziennikiem niepamięci” – dobrze się czyta tę historię prawie miłosną; jest polski trzepak, przyczyna i skutek, nieprzewidywalny ciąg zdarzeń, wobec których człowiek nie przestaje być bierny; nie przestaje być ich autorem choćby nie wszystkie poddawały się jego kontroli. To pozytywne przesłanie, jakie odczytuję z „Dziennika”. Bokunowa „Niepamięć” wie jedno: „jeśli spotkasz w życiu tą jedną jedyną osobę, która cię uzupełnia i sprawia, że czujesz się szczęśliwym człowiekiem, to zrób wszystko, żeby tej osoby nie stracić”.
II miejsce Grzegorz Laskowski co odkręcił w sobie kurek ze słowami, z których uformował „Nierzeczywisty obraz”, „Kawałki samego siebie” i „Czarodziejkę” – zaskoczył nas wszystkich i rzucił czar, na tyle silny, że nie sposób było zdyskwalifikować go z powodu użytej magii. Jako pisarz Laskowski kreuje świat i wprowadza, o ile nie zasysa weń czytelnika. Przywołał słowa, o których każdy z nas przynajmniej raz pomyślał – odrębność, samotność, wrażliwość; słowa za którymi nie można się schować. Mało w jego tekście jest kryminologii (jedyne słowa to „strażnicy” i „stroboskopy”), lecz Autor wypełnił go czymś znacznie ważniejszym, ciemnością i światłem; mrokiem, który jest jednak władny rozpruć księżyc albo mewa ogłupiała ze ślepoty.
I miejsce Karol Karpeta z prawie-manifestem „O wierze w siebie” – Autor nie zawiódł; dał wyraz swojemu talentowi – stylowi, bystrości, sympatii do siebie i świata – żartobliwej i łypiącej przymrużonym okiem. Karpeta jest w centrum – jest własnym bohaterem – ale to nie przygniata czytelnika; przeciwnie Autor zyskuje jego uwagę i sympatię. W niezwykle zwykły sposób opisuje spektrum tego, co mieści się w głowie każdego człowieka – począwszy od wiary i wolności, a skończywszy na tłustym, reglamentowanym wypiskami dobru – mleku, które zapomniał spakować w podróż do innego więzienia. Nie ujmując żadnemu z uczestników Przeglądu, biorąc na siebie obowiązek napisania Wstępu, uzurpuję sobie prawo do stwierdzenia, że Karpeta jest najlepszy. Dotyka życia, tak naturalnie jakby ten gest był jednym z wielu, które czyni zazwyczaj lub od niechcenia, jak „wachlowanie się przepoconą czapką z daszkiem”. I widzę go, jak stoi przede mną i mówi „Mam pewność, że nie łamiąc nóg przejdę przez każdy, nawet najtrudniejszy tor przeszkód, który ułoży mi życie”. Wierzę mu i zaczynam wierzyć w siebie.
Regulamin konkursu i karta uczestnika znajduje się tutaj.
Więcej informacji na stronie Służby Więziennej.
Oprac. dr Maria Niełaczna